Recenzje - Muzyka

The Rolling Stones – A Bigger Bang.

2006-02-05 00:00:00

Recenzja nowej płyty zespołu The Rolling Stones – A Bigger Bang.

Do końca świata… i może jeszcze ze sto lat

Czy istniej sposób na nieśmiertelność? Od strony nauki zdecydowanie, nie. Ponoć, aby żyć zdecydowanie dłużej i efektywniej (czasami efektowniej) trzeba sprzedać duszę diabłu. Znanych jest takich czterech panów, którzy sposób na nieśmiertelność znaleźli, ale owym sposobem na razie nie chcą się podzielić. Tych czterech gości tworzy zespół The Rolling Stones. Ile płyt nagrali, ciężko zliczyć a lat jakby im nie przybywało…

Po długiej przerwie, czekaliśmy osiem lat, nareszcie mamy nową płytę studyjną Stonesów. A Bigger Bang to płyta, która dowodzi, że rock’n’roll nie umarł a nawet ma się całkiem nieźle. Chociaż kawałki na płytce są różne – głośne, spokojne, eksplodujące energią, melancholijne – to nie dostrzegłem by któryś z nich odstawał od reszty poziomem. I tak utwór promujący album Streets Of Love - gitarowy, spokojny z mocniejszym refrenem i natchnionym emocjami wokalem Jaggera dodatkowo okraszone świetną solówką Richardsa. Rough Justice to klasyczny utwór Stonesów, rock’n’rollowy, z wyraźną perkusją i gitarą wyciętą z lat siedemdziesiątych. Ballady Biggest Mistake i Laugh, I Nearly Died wyciskają łzy z twardzieli za sprawą znakomicie opowiadającym wokalem, załamującym i niemal płaczącym przy każdym kolejnym słowie. She Saw Me Coming – sprawia, że aż chce się skakać - szalony, eksplodujący… Mamy tu też dwa kawałki zaśpiewane przez Keitha Richardsa, do innych za to dodana została radosna harmonijka w stylu Country a jeszcze gdzie indziej za podkład robią afrykańskie bębenki. Świetny w całości A Bigger Bang to klasyczny The Rolling Stones i w odróżnieniu od poprzedniego albumu, Bridges To Babylon nie ma słabych momentów.

W ostatnim czasie głośno było o problemach sercowych Micka Jaggera, nowotworze Charliego Wattsa, kolejnych nałogach Keitha Richardsa oraz kolejnych odwykach Ronniego Wooda… I niech mi ktoś powie, że Stonesów można zniszczyć. Ich się nie da zniszczyć, są „nieśmiertelni” a grać będą dłużej niż orkiestra Titanica.

Maciej Szymański

Artyści
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Romantic Psycho - recenzja płyty Quebonafide

Rapowana poezja. Co tym razem skrywa w sobie nowa płyta?

POCZTÓWKA Z WWA, LATO '19 - recenzja płyty

Leci nowy Taco - poznajcie naszą opinie!

Rammstein - Rammstein [Recenzja albumu]

Oceniamy najnowsze wydawnictwo kontrowersyjnego, niemieckiego zespołu.

Polecamy
Sunnata - polska muza na światowym poziomie
Sunnata - polska muza na światowym poziomie

Nie ma co się łudzić - płyta "Climbing the Colossus" nie zrobi zapewne w naszym kraju większej kariery. Ale zawsze warto jest promować dobrą muzykę.

Ozzy: Żyłem jak chciałem
Ozzy: Żyłem jak chciałem

Autobiografia Ozzy’ego Osbourne’a skierowana jest nie tylko do miłośników muzyki Black Sabbath, ale i do wszystkich, którzy po prostu lubią barwne życiorysy napisane z dużą dozą autoironii i poczucia humoru.

Zobacz również
Ostatnio dodane
Romantic Psycho - recenzja płyty Quebonafide

Rapowana poezja. Co tym razem skrywa w sobie nowa płyta?

POCZTÓWKA Z WWA, LATO '19 - recenzja płyty

Leci nowy Taco - poznajcie naszą opinie!

Konkurs Ziaja