Recenzje - Muzyka

Sistars „AEIOU”

2006-02-05 00:00:00

Pojawienie się pierwszej płyty Sistars „Siła sióstr” wprowadziło wiele zamieszania na polskim rynku muzycznym. Siostry Przybysz stały się popularne. Wypełniły pewną lukę, bowiem w Polsce brakowało kobiet wykonujących muzykę r&b czy hip-hop.

Zespół zdobył ogromną liczbę nagród. Jednym z najbardziej spektakularnych sukcesów było zdobycie na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu nagród: Grand Prix, od dziennikarzy oraz publiczności. Innymi słowy spodobali się wszystkim.

Po niezwykle udanym debiucie publiczność zwykle czeka na kolejną płytę. Często jest bowiem tak, że ktoś świetnie zaczyna, ale później ma ogromne problemy ze stworzeniem dobrego materiału. Sistars nie pozwalali o sobie zapomnieć. Zrealizowali mini album i bardzo dużo koncertowali. Nagrali też kilka świetnych i bardzo często emitowanych w telewizji teledysków do takich piosenek jak „Sutra”, „Spadaj”,, „Freedom”, „Synu”, „My Music”, a niedawno do utworów „Na dwa” oraz „Inspiration”.

Drugi album Sistars ukazał się nakładem wydawnictwa Warner Music Poland. Składa się z 14 kawałków. Tytułowy „AEIOU” to energetyczna dawka, w stylu rzadko spotykanym u polskich wykonawców. Przy kolejnych dwóch trudno spokojnie usiedzieć w miejscu. Idealne do tańca, szczególnie „Listen To Your Hart”. „Life Line” miał chyba zastąpić zwykły skit. Jest to 64 sekundowy utwór wykonywany przy akompaniamencie fortepianu.. Ballada „Inspiration” to świetny wokal Pauliny. Kawałek zaczyna się bardzo spokojnie, po czym jego forma zmienia się na dużo ostrzejszą. Utworów wykonywanych po polsku jest niewiele, bo tylko 3: „Skąd ja cię mam”, „Dobranoc” i „Na dwa”. Ostatni z nich to przykład, że czasami muzyka jest dużo ważniejsza od słów. Pierwszą zwrotkę w „I’m sorry” wykonuje Królik. Wolę kiedy jego głos wymieszany jest z głosami sióstr Przybysz niż jak śpiewa sam. Nie oznacza to, że mi się nie podoba. Bez niego piosenki te brzmiałyby zupełnie inaczej, jednak nie uznaję go jako wybitnego wokalistę.

Album promują piosenki „Na dwa” oraz „My Music”, a ostatnio także „Inspiration”. Płyta „AEIOU” jest bardzo zróżnicowana i świetnie zrealizowana. Myślę, że singlowe numery dobrze oddają jej charakter.  Wielkie brawa należą się Królikowi i Marusiowi za profesjonalną produkcję

Na okładce znajdziemy informację „Dziękujemy Wam wszystkim, którzy doceniacie naszą twórczość i posiadacie oryginalny egzemplarz tej płyty”. Naprawdę warto posiadać tą płytę zarówno ze względu na to, co znajdziemy na krążku jak i ładne rozkładane opakowanie z ukrytą wewnątrz okładką. 

Sistars marzą o karierze międzynarodowej. Ostatnio po raz drugi z rzędu odebrali nagrodę EMA w kategorii najlepszy wykonawca polski, dzięki czemu ich klip będzie emitowany w kilkunastu oddziałach MTV. Obawiam się, że nie będą chcieli śpiewać po polsku. Po angielsku wychodzi im to dobrze, jednak wykonywanie r’n’b w tym języku jest dużo łatwiejsze i –przede wszystkim- na rynku muzycznym nie brakuje wokalistek podobnych do sióstr. O wiele trudniej jest wykonywać ten rodzaj muzyki w języku polskim, który nie jest melodyjny i nie brzmi tak dobrze. Chciałabym, aby powstały jeszcze takie utwory jak „Spadaj” czy „Sutra”.

Małgorzata Węglarz
gosia@dlastudenta.pl

Artyści
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Reedycja albumu
"Appetite for Destruction", czyli reedycja debiutu Guns N' Roses [RECENZJA]

Oceniamy dwupłytową reedycję klasycznego albumu.

fot. FitB
"Journey" zespołu Fox in the Box, czyli lisi wehikuł czasu [RECENZJA]

Przeczytaj recenzję debiutanckiego krążka wrocławskiej formacji.

Polecamy
Spokojnie, to tylko Maria Awaria
Spokojnie, to tylko Maria Awaria

Maria Peszek zasłynęła już w naszej świadomości piepszotami i tym, że podobnie jak Beata Kozidrak, nie ma czasu na seks. Media podniecają się, że jej najnowsza płyta „Maria Awaria” jest odważna, bo zawiera kawałek zatytułowany „Hujawiak”. Czy rzeczywiście wokół Peszek słusznie robi się tyle szumu? Pochylmy się nad „Marią Awarią” tak mocno, że aż będzie nam potrzebny Kosmodisk.

Rockowy sukces do kwadratu
Rockowy sukces do kwadratu

Kowal bezskrzydły – centymetrowy pluskwiak z rodziny koralowatych z charakterystycznym czerwono – czarnym wzorem na odwłoku, potocznie nazywany tramwajem.

Zobacz również
Ostatnio dodane
Reedycja albumu
"Appetite for Destruction", czyli reedycja debiutu Guns N' Roses [RECENZJA]

Oceniamy dwupłytową reedycję klasycznego albumu.

fot. FitB
"Journey" zespołu Fox in the Box, czyli lisi wehikuł czasu [RECENZJA]

Przeczytaj recenzję debiutanckiego krążka wrocławskiej formacji.