Wybierz miasto
Muzyka Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

Biografia: Happysad

Biografia: Happysad

Historia happysad rozpoczyna się w Skarżysku-Kamiennej na etapie edukacji w liceum. Trzech kumpli, Jakub "Quka" Kawalec (śpiew, gitara, teksty), Łukasz "Pan Latawiec" Cegliński (gitara, śpiew) oraz Artur "Artour" Telka (gitara basowa), znających się z jednego osiedla łączy wspólna pasja muzykowania, jednak formalnie happysad istnieje od 2001 roku.


Koledzy komponują, piszą teksty piosenek, a także wiersze. Od 1995 roku robią to pod szyldem HCKF (Hard Core'owe Kółko Filozoficzne), a od roku 1997 zmieniają nazwę na Happy Sad Generation. W końcu nadchodzi czas studiów i chłopaki rozjeżdżają się po kraju. Nadchodzi wspomniany już 2001 rok - chłopacy spotykają się ponownie i przyjmują nazwę, która obecnie bez problemu rozpoznawalna jest w świecie polskiej muzyki rockowej - happysad. 

Frontman grupy - Kuba Kawalec - w wywiadzie dla Rzeszowskiego Magazynu Studenckiego wyjaśnia skąd takie smutno-wesołe usposobienie zarówno grupy jak i jej twórczości.- Ja myślę, że to chyba wynika z takiego realistycznego spojrzenia na rzeczywistość - wyjaśnia. - Niby jest fajnie, kolorowo, wesoło, ale gdy człowiek siądzie i pomyśli to go nie stać na optymizm. Część z tych piosenek powstała w okresie, gdy kończyliśmy studia i rozjeżdżaliśmy się. Ja pracowałem za 500 złotych w Krakowie na pół etatu, napisałem pracę magisterską, która się nikomu nie podobała, zakończył się mój długoletni związek. Stąd to nastawienie do świata i takie dekadenckie piosenki. 

Ponadto Kuba twierdzi, że nie obce są im smutne, egzystencjalne tematy i często pojawiają się w rozmowach kolegów z grupy. - To jest tak: idziesz na jakąś imprezę i się dobrze bawisz. A kiedy wracasz do domu, na drugi dzień jesteś smutny/smutna i masz dość - potwierdza Łukasz Cegliński. - To normalne - każdego dopadają takie stany melancholii. 

Na początku 2002 roku oficjalne zatwierdzone zostało logo oraz strona internetowa zespołu. Na wiosnę happysad nagrało pierwsze demo z materiałem, który później znalazł się na płycie "Wszystko jedno". Do tria dołączył perkusista z Warszawy, Paweł Półtorak. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że interesuje ich muzyka punk-rockowa. Chcą zawojować Polskę koncertami. 

Muzyka happysad najczęściej opisywana jest jako mieszanka rocka alternatywnego i punk rocka, jednak wokalista ma dla niej inne określanie - rock regresywny. - My nie jesteśmy punk-rockowcami. Nie utożsamiamy się z żadną ideologią - ani punkową, ani punk-rockową - tłumaczył frontman w wywiadzie dla magazynu studenckiego "Pressja". - Mieliśmy parę pomysłów na kilka piosenek i od razu zostaliśmy wrzuceni do jakiegoś worka z kapelami, które od dwudziestu lat buntują się. Dla nas liczy się głównie muzyka. Ja zawsze mówię, że jesteśmy totalnymi, romantycznymi bezideowcami.(..) Nie jesteśmy jakimś moralizującym tworem i takim, który wyznacza kierunki myślenia. Gitarzysta Łukasz Cegliński w tym samym wywiadzie uzupełnił tę wypowiedź : "W latach tam 70. czy w połowie lat 80. poprzez muzykę punk-rockową czy punkową ludzie chcieli coś zrobić, zmienić świat, a my tak nie bardzo chcemy". 

Między zaistnieniem a debiutem, dochodzi do dwukrotnej zmiany na stanowisku perkusisty. W 2003 roku Pawła zamienia Piotr "Szosiu" Szostak, który bardzo szybko zostaje zastąpiony przez Maćka "Pontona" Sosnowskiego, który zostanie w zespole do 2006 roku. Upragniony debiut happysad ukazuje się w lipcu 2004 nakładem S.P. Records. Tytuł płyty to "Wszystko jedno". Utwór singlowy z tego wydawnictwa spędził 33 tygodnie na Liście Przebojów Trójki prowadzonej przez Marka Niedźwieckiego. Ponadto w kwietniu 2007 magazyn "Teraz Rock" umieścił płytę wśród 50 najważniejszych w historii polskiego rocka. Dodatkowo zespół ma już za sobą ponad 60 koncertów na terenie całego kraju, supportując m.in. Kult czy Myslovitz. Na pierwszym krążku dominują proste, chwytliwe kawałki, z ciekawymi tekstami o życiu i miłości. Publiczność, która jedynie pobieżnie zna twórczość happysad, często kojarzy zespół właśnie z tych popularnych kawałków, które traktują o miłości. Grupa niemal w każdym wywiadzie pytana jest o tenże motyw pojawiający się w ich piosenkach. Kuba Kawalec swój stosunek do tej kwestii przedstawił w wywiadzie dla Rz.M.S. - My jesteśmy chyba takimi głupimi romantykami - mówi bez ogródek. - Uczucie jest dominującą rzeczą w naszym życiu. Wciąż w naszym życiu są rozstania, powroty, kłótnie. Mamy dużo piosenek o miłości, ale o takich właśnie ciemnych stronach uczuć - raczej o "niemiłości". Nie ma u nas żadnego zamierzenia w tekstach, one powstają dosyć spontanicznie. To jest tak, że pojawi się jakieś zdanie, które podoba się mi, albo jakiś rym i do tego dobudowujemy piosenkę. To się dzieje na tyle spontanicznie, że trudno jest mi wyjaśnić, dlaczego dana piosenka jest o miłości. 

Rok później w październiku 2005 pojawił się drugi album zatytułowany "Podróże z, i pod prąd", który według magazynu "Teraz Rock" plasuje się wśród najlepszych polskich albumów 2005 roku. Sale koncertowe podczas ich kolejnej trasy koncertowej tłumnie się zapełniają. W połowie 2006 roku w zespole nastąpiła kolejna zmiana za bębnami, Maćka Sosnowskiego zastąpił Jarosław Dubiński. 

Trzeci krążek zespołu "Nieprzygoda" miał premierę podczas organizowanego przez zespół happysad SKARfestu. Nagrania odbyły się w Studiu S4 Polskiego Radia oraz Słabym Studiu SP Records między kwietniem a czerwcem 2007. Producentem i realizatorem nagrań został Leszek Kamiński. W sesji gościnnie udział wzięli: Janusz Zdunek (m.in. Kult) - trąbka oraz Marcin Świderski - klawisze. Podczas jesiennej trasy promocyjnej - "Nieprzygoda Tour 2007", kapela zagrała koncerty w ponad 40 miastach na terenie całego kraju. 

Przez wielu odżegnywani od czci i wiary za to, że ich twórczość jest popularna szczególnie w kręgach gimnazjalistów, sami ustosunkowują się do tego we wspomnianym wcześniej wywiadzie. - Czasami jesteśmy zaskoczeni, kiedy średnia wieku sięga 15-tu lat, jak np. podczas koncertu w Toruniu - wyjaśniają. - Potem z Maćkiem Kurowickim z Hurtu, mieliśmy bardzo mocne pole do filozofii na ten temat. Doszliśmy do wniosku, że w Polsce nie ma czegoś takiego jak boysbandy na Zachodzie, które skupiają tę młodszą część publiczności. I kiedy powstają takie zespoły jak my, ta młodzież od razu się rzuca na takie zespoły. 

Sami zainteresowani jednak nie widzą w tym nic złego, wręcz przeciwnie, twierdzą, że najważniejsza jest muzyka i nie ma znaczenia, kto jej słucha. 

21 czerwca 2008, po podpisaniu kontraktu z wytwórnią Mystic Production, formacja nagrała pierwszą w dorobku koncertową płytę DVD. Znalazł się na niej zapis występu, który został zarejestrowany podczas jesiennej trasy "Długa Droga Tour", 4 października - w krakowskim klubie Studio. To koncertowe wydawnictwo w dyskografii happysad zatytułowane "Na Żywo w STUDIO" bardzo szybko (bo już w dniu premiery 24 listopada 2008) zyskało status złotej płyty. 16 lutego 2009 ukazała się także wersja audio tego koncertu, w postaci podwójnego albumu CD. 

Premiera kolejnej płyty zespołu zapowiadana jest na jesień 2009. Przed wydaniem czwartego albumu happysad ruszyło w trasę koncertową po Polsce z zespołem Muchy w ramach "Eska Rock Tour 2009".

 
BLOK PROMOWANY
Masz cerę zanieczyszczoną i skłonną do przetłuszczania?Weź udział w konkursie i wypróbuj serię oczyszczanie liście manuka.
FB dlaMaturzysty.pl reklama