Wybierz miasto
Muzyka Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

Biografia: Czesław Śpiewa

Biografia: Czesław Mozil

Czesław Śpiewa to autorski projekt, za którym ukrywa się jego lider Czesław Mozil. Urodził się 12 kwietnia 1979 roku w Zabrzu, gdzie mieszkał do piątego roku życia. Jego matka była polonistką w jednym z miejscowych liceów, ojciec natomiast, księgowy z wykształcenia, prowadził sklep z artykułami metalowymi.


W 1985 roku rodzice Czesława podjęli decyzję o emigracji do Danii, gdzie od kilku lat mieszkała już babcia chłopca, która po śmierci dziadka wyjechała do Kopenhagi z poznanym w Polsce Duńczykiem. 

Nie znając języka, rodzice podjęli pracę przy sprzątaniu biur. Cała trójka zamieszkała w bloku dla obcokrajowców w cieszącej się nie najlepszą sławą dzielnicy Kopenhagi. Czesław dorastał w trudnym środowisku wśród Turków, Marokańczyków i innych imigrantów. Każda z nacji mówiła tylko w swoim własnym języku, często dochodziło do bójek i zaczepek. Brak znajomości duńskiego tworzył zamknięte środowisko, swego rodzaju getto. Sam Czesław bardzo przeżywał aklimatyzację w nowym miejscu, często spotykał się z agresją, często słyszał, jak nazywają go "pojebem z Polski", jak sam przyznał w wywiadzie dla "Dużego Formatu". 

O lepszy byt dla syna walczyła matka Czesława. Dzięki niej młody chłopak szybko nauczył się języka duńskiego. Jako jedyne dziecko z wyrównawczej zerówki dla imigrantów dostał się do duńskiej podstawówki. Matka pilnowała, żeby jej syn więcej czasu spędzał na nauce niż na kontaktach z młodzieżą z getta, która zaczynała wpadać coraz częściej w konflikty z prawem. Oprócz nauki w szkole wykupiła mu także lekcje gry na akordeonie. Stopniowo muzyka stawała się jego ucieczką od problemów dnia codziennego. Koledzy ze szkoły uważali go za dziwaka, bo akordeon nie był instrumentem wystarczająco "cool". Pragnąc utrzymać związki z ojczyzną, rodzice zapisali go także do polonijnego harcerstwa. Czesław jednak coraz bardziej się buntował, pociągała go liberalność Danii i wolność, jaką człowiek się tam cieszył. W wieku 14 lat spróbował pierwszego jointa i jak sam przyznaje, pali do dziś. Eksperymentował także z amfetaminą. 

Szkołę podstawową skończył z wynikiem bardzo dobrym, jednak w liceum był już jednym z najgorszych uczniów. Mimo słabych wyników, po skończeniu szkoły postanowił zdawać do Royal Danish Music Academy, jednak wcześniej zaplanował sobie rok przygotowań, w trakcie którego dalej poznawał muzykę i pracował w McDonaldzie. Początkowo pracował w kuchni, jednak z czasem zaproponowano mu stanowisko kierownicze w lokalu. Odmówił, dalej robił kotlety i zasłuchiwał się nowymi płytami Korn, Sonic Youth i PJ Harvey. Gdy w końcu przyszedł czas egzaminów do szkoły muzycznej, Mozil znał tylko dwie płyty z muzyką poważną, jednak udało mu się zdobyć indeks upragnionej uczelni. 

Przez rok studiował także polonistykę w Kopenhadze, jednak rzucił te studia, gdy zdał sobie sprawę, że jego kolega, rodowity Duńczyk, lepiej mówi po polsku niż on. Znów dużo czasu spędzał na paleniu jointów, do używek doszedł także alkohol. Na jednej z zakrapianych imprez wspólnie z kolegą wpadł na pomysł kupienia baru. Jak pomyśleli, tak zrobili - zostali właścicielami baru Kulkafeen w centrum Kopenhagi. Dla Mozila kariera restauratora okazała się chybioną ścieżką. Pił coraz więcej, wpadł także w szpony hazardu. Popadł w długi, co zmusiło go do sprzedania swoich udziałów w Kulkafeen.

W tym samym czasie założył swój pierwszy zespół, Tesco Value. Miało to miejsce w 2000 roku. Na nazwę dla grupy wpadł jeszcze podczas jednego z obozów harcerskich, kiedy to wszyscy żywili się niemal wyłącznie najtańszymi produktami z jednej z sieci hipermarketów, opatrzonych logo "cena Tesco". W zespole znalazło się kilku jego znajomych studentów. Mozil śpiewał po angielsku, a zamiast gitar instrumentarium wypełniały akordeon, skrzypce i saksofon. Występowali w kopenhaskich klubach, w tym także w Kulkafeen, jednak bez większego powodzenia. W 2002 wystąpili na jednej ze scen na festiwalu w Roskilde. Zespół wydał dwie płyty, "Tesco Value" w 2002 roku i "Songs For The Gatekeeper" trzy lata później. Nie odniosły one jednak większego sukcesu. 

Jeden z kolegów Czesława załatwił pierwszy występ Tesco Value w Polsce. Ojczyzna Mozila tak przypadła do gustu członkom zespołu, że przyjeżdżali tu dwa razy w roku na koncerty w całym kraju. Z czasem jednak w grupie zaczęły narastać konflikty, w wyniku których Czesław rozwiązał Tesco Value i zaczął występować solo, zarówno w Danii, jak i w Polsce. 

Po jednym z koncertów w krakowskim klubie Alchemia do Czesława podszedł Michał Zabłocki, poeta, znany także jako autor tekstów piosenek m.in. dla Grzegorza Turnaua. Zaproponował mu wykorzystanie wierszy, które powstały w serwisie internetowym Multipoezja. Ich autorami byli internauci, a powstawały one w ten sposób, że ktoś pisał jeden wers, następna osoba dopisywała drugi, następna trzeci, itd. Wysłał Mozilowi próbkę tych tekstów, ten zaczął dopasowywać to do muzyki i okazało, że wszystko brzmi razem świetnie. 

W grudniu 2006 roku Mozil wykonywał nowe utwory na koncercie w warszawskiej Jadłodajni Filozoficznej. Na widowni była wtedy Anna Brachaczek, była wokalistka zespołu Pogodno. Zauroczona tą muzyką postanowiła pomóc Czesławowi w jej wydaniu. Skontaktowała się z wytwórnią Mystic Production, do tej pory znaną raczej z wydawnictw metalowych i rockowych. Podpisany kontrakt umożliwił wydanie płyty "Debiut" pod szyldem Czesław Śpiewa. 

Wydany w kwietniu 2008 roku album szybko pokrył się platyną a promująca go "Maszynka do świerkania" świetnie radziła sobie na wielu listach przebojów. Nakręcony do tej piosenki teledysk zdobył główną nagrodę na międzynarodowym kanadyjskim festiwalu wideoklipów Crave Fest w kategorii klipów nieanglojęzycznych. Publiczność chwaliła trudną do sklasyfikowania muzykę, łączącą pop z tradycją kabaretu oraz zabawne teksty, wyśpiewane z dziwnym akcentem, echem pobytu Mozila w Danii. Wśród entuzjastów twórczości Czesława była m.in. Kasia Nosowska, która zaprosiła go do udziału w koncercie unplugged Hey w warszawskim teatrze Roma. Na fali popularności projektu Czesław Śpiewa polskiej reedycji doczekały się obie płyty Tesco Value. 

Kiedy podczas koncertów pomyli akordy lub słowa, przerywa grę i tłumaczy się z tego przed publicznością. Znany jest także z przeplatania swoich piosenek z różnymi anegdotami i żartami. Podczas gali rozdania Fryderyków w kwietniu 2009 roku zdobył trzy nagrody w kategoriach nowa twarz fonografii, album roku - pop i piosenka roku. W tej ostatniej zwycięzcę wybierali słuchacze w głosowaniu SMS-owym. W rywalizacji "Maszynka do świerkania" pokonała m.in. murowanego faworyta, "Jak anioła głos" grupy Feel.

FB dlaMaturzysty.pl reklama