Wybierz miasto
Muzyka
Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

UR - Spirit

2007-11-20
 Płyta zespołu UR - "Spirit" jest już w sprzedaży. Założyciele formacji UR dość długo kazali słuchaczom czekać na nową dawkę muzyki, będącą sumą doświadczeń z działalności muzyków w Kaziku Na Żywo, Lady Pank i T.Love.


Stylistyka krążka "Spirit" spójnie wtapia się w dotychczasową estetykę zespołu. Oscyluje w muzyce rockowej, w takim rozumieniu, jakie funkcjonowało mniej więcej dolat osiemdziesiątych, a potem odrodziło się za sprawą Nirwany. Oznacza to, iżpriorytetem nie jest wirtuozeria, dopieszczanie wszystkich dźwięków, zaskakiwanie
karkołomnymi zwrotami frazy, tylko pewnego rodzaju energia, która towarzyszy niebanalnym tekstom.

Album "Spirit" nagrali Michał Kwiatkowski (Kazik Na Żywo), Paweł Nazimek (T.Love) i Kuba Jabłoński (Lady Pank), wspierając się w kilku piosenkach pomocą gości: Adama "Burzy" Burzyńskiego, Tomka Glazika i Romka Kunikowskiego.

Ur Siedem lat po ukazaniu się pierwszej płyty zespół UR, w nieco zmodyfikowanym składzie, zaprasza do wysłuchania kolejnego krążka. Efektem tej współpracy jest płyta iście rockowa, w jak najlepszym tego słowa znaczeniu: energiczna, dynamiczna, brzmieniowo brudnawa, tekstowo nawiązująca do źródeł gatunku, czyli czarnego bluesa - mniej "sex, drugs and rock'n' roll", a więcej opowieści o często niewesołych, zawsze niepowtarzalnych, kolejach losu bezimiennych jednostek.

Pomysł na projekt UR powstał już dość dawno, około 1998 r. Michał Kwiatkowski przyznaje, że jednym z powodów była pula skomponowanych przez niego piosenek, które nie bardzo pasowały do KNŻ. Tak zrodził się pierwotny pomysł na płytę autorską, rozwinięty we współpracy z sekcją z T.Love'u, czyli Pawła Nazimka i Sidneya Polaka. Pierwsza płyta "UR" ukazała się w 2000r. i choć zebrała dobre recenzje, to nie poszła za nią działalność koncertowa. Przyczyną tego stanu rzeczy była nieustanna praca w zespołach macierzystych.

Teraz jednak muzycy zwieńczyli wysiłki, czego efektem jest "Spirit".Stylistyka formacji oscyluje w muzyce rockowej, w takim rozumieniu, jakie funkcjonowało, mniej więcej do lat osiemdziesiątych, a potem odrodziło się za sprawą Nirwany. Oznacza to, iż priorytetem nie jest wirtuozeria, dopieszczanie wszystkich dźwięków, zaskakiwanie karkołomnymi zwrotami frazy, tylko pewnego rodzaju energia, która towarzyszy niebanalnym tekstom.

Nazwa UR nie jest przypadkowa. Zamierzenie odnosi się do miasta Ur w Mezopotamii, z którego wyruszył na wędrówkę Terach, ojciec Abrahama. Jest to moment w Starym Testamencie, kiedy kończy się mitologia, a zaczyna (oczywiście mocno podbarwiana), historia. Michał (Kwiatek) Kwiatkowski przyznaje, że wybrał nazwę jeszcze przed pierwszą płytą "bo dobrze brzmi, jest krótka, a mi kojarzy się z początkiem czegoś nowego i ważnego w moim życiu - po dziesięciu latach grania w różnych zespołach pod różnymi liderami postanowiłem stworzyć coś od zera, na własną odpowiedzialność".


Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.