Niektórzy marudzą, mówiąc, że takie kompozycje to totalna klapa, bo powstają na pokaz, ale warto podkreślić, że takie właśnie mają być. Mają się podobać, mają być banalne i po trzecie mają wpadać w ucho bez zbędnych uniesień.
W 1985 roku kawałek We Are the World zaśpiewało kilkudziesięciu artystów m.in. Bruce Springsteen, Cyndi Lauper, Stevie Wander, Diana Ross, Bob Dylan, Tina Turner czy Billy Joel. Piosenka przerosła oczekiwania zarówno producenta – Quincy Jonesa jak i artystów, którzy brali udział w tym wyjątkowym projekcie. Ten charytatywny song nie tylko zdobył dwie nagrody Grammy ale przede wszystkim był cząstką pomocy dla głodującej Afryki. Teraz cel jest podobny.
Utwór udało się wskrzesić i tchnąć w niego zupełnie nowego ducha. W projekcie, którego premiera przewidziana jest na 12 lutego w Vancouver (otwarcie IO) udział wzięli m.in. Céline Dion, Miley Cyrus, Kanye West, Brian Wilson, Tony Bennett, Barbra Streisland, Carlos Santana, Usher, Lil Wayne, Enrique Iglesias, Snoop Dogga i LL Cool J-a.







