Wybierz miasto
Muzyka Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

Animal Collective - pierwsza wielka płyta roku

2009-02-10

 Szóstego stycznia 2009 roku ukazał się najnowszy album grupy Animal Collective zatytułowany Merriweather Post Pavilion. Z miejsca okrzyknięto go alternatywną płytą roku. Czy na wyrost? Wydaje się, że nie.

Po wydaniu Strawberry Jam w 2007 roku, gitarzysta Deakin postanowił zrobić sobie przerwę od grania i opuścił zespół. Pozostali członkowie zdecydowali, że nową płytę nagrają bez gitar, a głównym instrumentem uczynią samplery. Na Merriweather Post Pavilion, zespół brzmi więc mniej rockowo. Od samego początku zewsząd atakują nas sample oraz różnego rodzaju zapętlone elektroniczne piski i zgrzyty. Przy wstępie do In the Flowers można usłyszeć szumiące dookoła drzewa i inne „odgłosy natury" ukryte gdzieś pod melodyjnym wokalem. Kapanie wody, skrzypienie kory, odgłosy ptaków, można tak wymieniać bez końca. Po tym spokojnym wstępie muzyka robi się bardziej dynamiczna(My Girls, Summertime Clothes). W większości utworów obok feerii sampli dominują transowe bity i melodyjne wokale przypominające trochę The Beatles czy Pink Floyd z okresu The Piper at the Gates of Dawn. Samej muzyki jednak prosto sklasyfikować się nie da, a i porównywać nie ma do czego. Dostajemy dosyć kakofoniczną mieszankę psychodelii, folku i muzyki tanecznej. Ta kakofonia została jednak okiełznana.

Dodano do niej kilka świetnych, wpadających w ucho melodii (Borthersport, Summertime Clothes, Bluish), a całość zamknięto w jedenaście zgrabnych utworów. Na płycie Animal Collective wszystko jest możliwe - pozorny chaos po kilkakrotnym przesłuchaniu okazuje się być nad wyraz uporządkowany i przemyślany(Lion In a Coma), a dźwięki brzmiące jak melodyjki z gier na Game Boya stają się częścią pięknej ballady (Bluish). Biorąc pod uwagę dotychczasowe dokonania kolektywu, płyta jest wyjątkowo łatwa w odbiorze. Utwory takie jak Summertime Clothes czy Brothersport mogłyby spokojnie powalczyć na listach przebojów. Znalazło się też miejsce na trudniejsze kompozycje. Rozwlekłe Also Frightened czy No More Runnin' wymagają od słuchacza większej cierpliwości. Podobnie rozimprowizowany Daily Routine.

Na płycie z nieszablonową muzyką zostały połączone bardzo melodyjne i ciepłe wokale. Efekt jest rewelacyjny. Raz jest wysoko, raz nisko, a w większości utworów dodatkowo pojawiają się chórki, czy nawet śpiew w kanonie. Z niesamplowanego instrumentarium możemy usłyszeć szeroką gamę instrumentów orientalnych,  fortepian(Bluish, Guys Eyes), gitarę akustyczną(In the Flowers) no i oczywiście perkusję. Odwrotnie niż to zwykle bywa, są one tylko dodatkiem do elektronicznego trzonu albumu. Teksty świetnie komponują się z muzyką traktując o lwach w śpiączce(Lion In a Coma) złych snach(Also Frightened) czy opuszczaniu własnego ciała(In The Flowers).

Czy Merriweather Post Pavilion to płyta roku? Chyba jest jeszcze za wcześnie na takie podsumowania, ale panowie Avey Tare, Panda Bear i Geologist nagrali świetną płytę i trudno będzie ich przebić.

PS. Brawa za pomysł na okładkę! Można się na nią patrzyć i patrzyć i zapomnieć o przesłuchaniu płyty.

Krzysztof Sokalla
(krzysztof.sokalla@dlastudenta.pl)

Ciekawe artykuły
Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

Więcej o zespole

Animal Collective
Animal Collective Data założenia: 1999
Kraj: Stany Zjednoczone
Gatunek: Muzyka eksperymentalna
FB dlaMaturzysty.pl reklama